tan tan
Afryka, Maroko

Tany Tany w Tan Tan

Dotarłam do Tan Tan, ale jak? Bez konkretnego planu wyszłam z Laayoune na ulicę i złapałam stopa z chłopakiem, Hiszpaninem mieszkającym w Maroko, który jechał do Goulmim. Nie mówił po angielsku, ale zadzwonił do swojej dziewczyny, która zaprosiła mnie do nich do domu na kilka dni. W przerwie na lunch z moim kierowcą w przydrożnym barze spotkałam Toufika ze Smary, który opowiedział mi, że jedzie właśnie autostopem na Festiwal Sahary do Tan Tan. Nie trzeba było mnie nawet przekonywać!

 

Jestem więc w Tan Tan! Festiwal bardzo interesujący! Wielbłądy, tańce, koncerty, pokazy, kramiki i saharyjskie namioty! Muzyka wypełniająca serce. To już drugi dzień na festiwalu. I te spotkania – magia spotkań! Widziałam się tutaj wczoraj wieczorem z Toufikiem, później spotkałam Saida – tego od pierścionka zaręczynowego, z autostopu saharyjskiego. Natomiast dzisiaj w nocy odbijam spowrotem do Dakhli, ale nie sama, nie z Toufikiem, nie z Saidem… Może zgadniecie? Ale jak, kto, z kim, po co, na co i dlaczego – o tym w następnym odcinku!

To też może Cię zainteresować:

3 Comments

  1. Hej, Beata!!
    Dziś dopiero znalazlam chwilę, żeby zobaczyć, co słychać w dalekim i wielkim świecie!! Kurcze, niesamowita przygoda wyjazd w takie miejsca. No, po prostu niesamowite!! Nie będę się powtarzać za innymi pisząc, jak to Ci nie zazdroszczę, ale prawdą jest, że jest czego, więc napiszę inaczej: chciałabym być teraz tam z Tobą (zazdrość to takie brzydkie słowo) Hehe!! Musisz mi koniecznie powiedzieć, jak to się stało, że tam wyjechałaś???? Chcę znać szczegóły 🙂 A tak naprawdę, to sama bym chciała coś jeszcze ciekawego zobaczyć i mogłabyś mi kiedys opowiedzieć o szczegółach Twojego wyjazdu.
    U mnie? Krótko: praktyki w TV (wczoraj zrobiłam samodzielnie materiała do Panoramy), które zajęłu mi ostanie dwa tygodnie do tego stopnia, że nie miałam czasu się nawet wyspać. Dziennikarstwo telewizyjne jest super, ale jeszcze sama nie wiem, co to będzie po studiach. Stoję na rozdrożu. Kurde, chyba też gdzieś wyjadę. Póki wiek dość młody, dzieci nie płaczą, a mąż nie chce obiadu, to warto kawałek świata jeszcze zobaczyć – kawałek już zobaczyłam i były to najpiękniejsze chwile w moim życiu, dlatego chcę jeszcze kawałek….

    Pozdrowienia i Buziaki z wilgotnej, ciemnej o każdje porze dnia i wietrznej Gdyni 🙂

    MARTA Ż.

  2. Ty niedługo zaprzyjaźnisz się z całą Afryką! więc nawet nie próbuję zgadywać z kim tym razem zamierzasz podróżować 🙂

  3. Murtha, o szczegółach opowiem Ci, jak wrócę kiedyś tam;)
    Cieszę się, że Ciebie także fascynuje dziennikarstwo telewizyjne. Moje zainteresowania w tej dziedzinie poszły bardziej w stronę robienia filmów niż kręcenia info dla Panoramy, ale to też była fajna zabawa i ciekawe doświadczenie:)
    Pomyślnej realizacji planów i dzięki, że się odezwałaś!

    katarzynka_zet
    Hm… Z całą Afryką? Czemu nie?;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.