Moim zdaniem

Gdzieś w hotelowym korytarzu krótka chwila…

W czasie podróży śpię w różnych miejscach – w namiocie, u ludzi spotkanych po drodze. Ale są takie momenty, które lubię szczególnie.

Noce i poranki w hotelach. Kocham hotelowe korytarze. Kocham zapach hoteli. Zawsze kojarzą mi się z wolnością.

Zasypiam w miejscu, którego gościem jestem tylko na chwilę. I mimo że mogę tworzyć złudne poczucie zadomowienia, przełamując pustkę półek i szafek moimi rzeczami, stawiając pod lustrem w łazience szczoteczkę do zębów, to jednocześnie wiem, że ta „czysta kartka”, ta chwila w życiu oparta na zmienności, jest dla mnie szczególna. W takiej chwili właśnie, jak nigdy, zdaję sobie sprawę, jak bardzo jestem zmianą, ruchem.

W hotelach zwykle bywam sama. Przyglądam się nowemu otoczeniu, wdycham zapach wolności – wszystko jest inne w dotyku, pachnie przestrzenią i zapowiada niespodzianki. Wychodzę z hotelu, spaceruję, rozmawiam z przypadkowymi ludźmi spotkanymi w hotelu na chwilę lub na lata, doświadczam, a jednocześnie mam świadomość, że w nocy będę znowu sama, wśród nowych wnętrz, które – goszcząc co noc nowe osoby – są przesiąknięte ideą zmienności.

W hotelach lubię być sama – odpływam w sobie, ze sobą, po całym dniu wypełnionym bliskimi spotkaniami z ludźmi.
Lubię w nocy spacerować korytarzami hotelów, wychodzić na taras, zagłębiać się w ich jakże odmiennych charakterach.

A rano budzę się, długo przeciągam i rozkoszuję myślą, że oto zaczyna się nowy dzień, gdzie wszystko moze się zdarzyć. Morze możliwości.

Jeszcze tylko nieśpieszne śniadanie w pobliskiej knajpce, wolno wypita kawa lub herbata. Uwielbiam jadać w różnorodnych knajpkach, zachwycam się, gdy ktoś przygotowuje dla mnie śniadanie – nowe smaki, zapachy, kolory. Zaskakiwanie.

I daje mi to niesamowite poczucie wolności – ta chwila, kiedy zdaję sobie sprawę, że gdziekolwiek na świecie jestem, czuję, że jestem u siebie, w Domu. Bo mój Dom jest tam, gdzie jestem ja.

To też może Cię zainteresować:

2 Comments

  1. Witaj.
    Gdy przeczytałam ten tekst, wyobraziłam sobie panią pod 50-kę, no, góra pod 40-kę. A potem to zdjęcie. Młoda dziewczyna, w której i mądrość, i ciekawość świata mieszka.
    Witaj.
    🙂

  2. :)Ciekawe skojarzenie – a wiesz, dlaczego takie?:)
    Witaj!:)
    Lalla

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.