W bajce, ptasim raju i Hua Hin

DSC_0067
Co jakiś czas obieram nowy kierunek na weekendowy chillout – i nie zawsze jest to teren poza Bangkokiem, bo samo miasto relaksuje mnie już wystarczająco. Uwielbiam nim oddychać, medytować i wskakiwać co rusz w kolejną jego przestrzeń. Tym razem jednak, w ostatni weekend, powędrowałam dalej, w stronę Hua Hin. Na celowniku miałam jeden z parków narodowych, którego zdjęcia zrobiły na mnie niemałe wrażenie. Morze, góry, jaskinie, rezerwaty, świątynie – i to wszystko w jednym miejscu. Ten weekend od początku wydawał się doskonały.
Khao Sam Roi Yoi National Park – baśniowa kraina przepełniona tajemniczością. A w samym środku tego wszystkiego ptasi rezerwat. Nie taki znowu zwyczajny – na pobliskim jeziorze, wśród gór, ulokowało się kilkaset gatunków ptaków!  Niebieskie, żółte, szare, białe – feeria kolorów! Na jeziorze zaś mosty i altanki – i choć nie spotykam innych podsłuchujących ptasich trelów, całkowitej ciszy się tu nie uświadczy. Ptasi śpiew niesie się bowiem po okolicy – przeróżne nawoływania, dźwięki z trzcin czy subtelny śpiew wydobywający się z drobnych ciałek przysiadających gdzieś w pobliżu. Taki to ptasi raj! Tuż obok mangrowego, magicznego lasu, którego korzenie oplatają nawzajem siebie i wszystko, co tylko kawałek nad ziemię wystaje.
Wędruję i chłonę.
Tam, gdzie góry stykają się z morzem, gdzie widok wody daje wrażenie chłodu na rozgrzanym wspinaczką po górach ciele, znajduje się tajemna komnata. Na szczycie, w jednej z jaskiń, skrywa się świątynia, która dla wielu stała się miejscem kultu; pieszych wędrówek ku przestrzeni tak niezwykłej i niecodziennej.
Tego weekendu więc wszystko łączy się w jedno, spotyka w jednym miejscu. Są góry i jest morze. Absolutna cisza i intensywny śpiew ptaków. Skuter i droga prowadząca przed siebie. Dużo samotności i najlepsze towarzystwo. Dobre smaki i jeszcze lepsze decyzje.

Pozdrawiam gorąco z krainy, gdzie pora deszczowa zatacza coraz szersze kręgi. Piękny deszczowy czas.

Lalla 🙂

3 thoughts on “W bajce, ptasim raju i Hua Hin

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.