Azja, Tajlandia

W bajce, ptasim raju i Hua Hin

Co jakiś czas obieram nowy kierunek na weekendowy chillout – i nie zawsze jest to teren poza Bangkokiem, bo samo miasto relaksuje mnie już wystarczająco. Uwielbiam nim oddychać, medytować i wskakiwać co rusz w kolejną jego przestrzeń. Tym razem jednak, w ostatni weekend, powędrowałam dalej, w stronę Hua Hin. Na celowniku miałam jeden z parków narodowych, którego zdjęcia zrobiły na mnie niemałe wrażenie. Morze, góry, jaskinie, rezerwaty, świątynie – i to wszystko w jednym miejscu. Ten weekend od początku wydawał się doskonały.


Khao Sam Roi Yoi National Park – baśniowa kraina przepełniona tajemniczością. A w samym środku tego wszystkiego ptasi rezerwat. Nie taki znowu zwyczajny – na pobliskim jeziorze, wśród gór, ulokowało się kilkaset gatunków ptaków!  Niebieskie, żółte, szare, białe – feeria kolorów! Na jeziorze zaś mosty i altanki – i choć nie spotykam innych podsłuchujących ptasich trelów, całkowitej ciszy się tu nie uświadczy. Ptasi śpiew niesie się bowiem po okolicy – przeróżne nawoływania, dźwięki z trzcin czy subtelny śpiew wydobywający się z drobnych ciałek przysiadających gdzieś w pobliżu. Taki to ptasi raj! Tuż obok mangrowego, magicznego lasu, którego korzenie oplatają nawzajem siebie i wszystko, co tylko kawałek nad ziemię wystaje.
Wędruję i chłonę.



Tam, gdzie góry stykają się z morzem, gdzie widok wody daje wrażenie chłodu na rozgrzanym wspinaczką po górach ciele, znajduje się tajemna komnata. Na szczycie, w jednej z jaskiń, skrywa się świątynia, która dla wielu stała się miejscem kultu; pieszych wędrówek ku przestrzeni tak niezwykłej i niecodziennej.



Tego weekendu więc wszystko łączy się w jedno, spotyka w jednym miejscu. Są góry i jest morze. Absolutna cisza i intensywny śpiew ptaków. Skuter i droga prowadząca przed siebie. Dużo samotności i najlepsze towarzystwo. Dobre smaki i jeszcze lepsze decyzje.






To też może Cię zainteresować:

3 Comments

  1. Lolove says:

    Piękne miejsce. Nie wiedziałam, że w okolicy Hua Hin takie cuda!

    Lolove

  2. Anonymous says:

    Super foty, Lalla.
    Czym fotografujesz?

    Monika K.

  3. Dziękuję za kolejny fajny tajski namiar.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.