Azja, Tajlandia

Co robić w Bangkoku? 8 najlepszych przeżyć.

Co robić w Bangkoku? I czy 2-3 dni wystarczą, by zobaczyć miasto? – to jedne z najczęstszych zapytań, jakie dostaję na maila. Bo przecież, lecąc do Tajlandii, ląduje się głównie na lotnisku w Bangkoku. Czy uciekać jak najszybciej z miasta w stronę wysp, czy też zostać i poznać to miejsce. Nie lubujący się w dużych miastach może i chcieliby od razu zwinąć nogi za pas – bo przecież to olbrzymia metropolia, wypełniona po brzegi ludźmi, autami i bodźcami, ale ja mówię zawsze: stop! Daj Bangkokowi szansę! Daj temu miastu siebie wchłonąć – i Ty też wchłoń to miasto. Dla mnie ponad 2 lata to było za mało!

Bangkok doświadczy Ciebie wszystkim, czym tylko wielkie, różnorodne, kryjące w każdym zakamarku miasto może doświadczyć. Tak bardzo, że jeśli dasz się wciągnąć, niełatwo będzie stąd wyjechać. Przeżyć, dla których choć raz musisz odwiedzić Bangkok, znalazłabym kilkadziesiąt, ale tym razem główne osiem, bez których nie ma co wyjeżdżać z tego miasta!

 

Co robić w Bangkoku? 8 przeżyć, dla których musisz choć raz odwiedzić Bangkok!

 

1. Night market i floating market – te dwa miejsca, nocny i pływający market, trzeba zobaczyć na własne oczy! Te pierwsze rozpoczynają się późnym wieczorem stoiskami z jedzeniem, rozkręcają bliżej północy muzyką graną na żywo, a kończą nad ranem, gdy już odwiedzający zrobią na rozstawionych stoiskach zakupy i odbędą towarzyskie spotkania. Te drugie odwrotnie – zaczynają się często wczesnym rankiem, a potrawy serwowane z łodzi lub nabrzeża można jeść do woli, do późnego popołudnia.

Zobacz: pływający targ, targ wodny.

 

2. Masaż – najlepsze przeżycie cielesne! Szczególnie masaż stóp. Ja, w zasięgu 5 minut od mojego bangkockiego mieszkania w nieturystycznej dzielnicy, miałam około 10 salonów masażu! I żaden nie świecił pustkami. Moja rada: polecam masaże wykonywane w różnych częściach miasta przez masażystów uczących się w Wat Pho!

 

3. Jedzenie – ten punkt powinien znaleźć się na samym początku! Tajska kuchnia to najlepsza kuchnia świata – nadal tak uważam. Połączenie smaków ostrego, słodkiego, kwaśnego i słonego w jednej potrawie potrafi zrobić dobrze! Koniecznie: som tam, tom yam, tom kha!

Zobacz: street food, potrawy

 

4. Dzielnice mniejszości – od jedzenia płynnie przechodzimy do kolejnych zmysłów, jakie pobudza Bangkok. Dzielnica chińska, arabska, birmańska, indyjska, ta ze śladami portugalskimi czy japońskimi. Smak nowych potraw kuchni świata, dźwięk lokalnej muzyki, mieszanina języków, stylu ubierania, rytuałów i wierzeń. Tu, w Bangkoku, mieście wszystkich nacji.

Zobacz: dzielnice mniejszości, mała Birma.

 

5. Lokalne święta – tajskie Loy Krathong, chiński Festiwal Wegetariański czy Songkran. Obchody większości świąt są widowiskowe, a ilość okazji do świętowania – niezliczona!

Zobacz: Magha Puja Day.

 

6. Rooftop bar – poza świętami jest też dużo rozpusty. Bary na dachach, na 40., 50. czy 60. pietrze to coś, co trzeba poczuć. Do tego rozświetlone, nocne miasto u stóp.

 

7. Świątynie – miejsca przepełnione skupieniem. Tajska codzienność. Wat Arun, Wat Pho, Wat Saket – obowiązkowa trójca.

Zobacz: Wat Arun.

 

8. Sieć wodna – być w Bangkoku i nie poznać go od tej najbardziej tradycyjnej, wodnej strony, to byłby grzech. Sieci kanałów łączą się ze sobą, a miejskie łódki i łodzie do wypożyczenia przecinają je nieustannie. Domy na palach przy kanałach, miejscowi w swoich małych łódkach przemieszczający się po mieście – unikalny świat, którego można doświadczyć w czasie przemieszczania się wodną drogą.

Zobacz: życie przy kanałach.

 

To tylko podstawowe propozycje. Wkrótce zdradzę ich o wiele więcej. Co robić w Bangkoku? Na to pytanie można by odpowiadać bez końca. Ale jedno jest pewne. Do Bangkoku jedź koniecznie! I bez tych ośmiu przeżyć nie wyjeżdżaj!

Targ wodny w Bangkoku.

To też może Cię zainteresować:

4 Comments

  1. Emilia says:

    Dziękuję za te inspiracje, za 4 dni będę już w tym mieście. Dla mnie nie było wątpliwości, na ile zatrzymać się w Bangkoku. Zostaję tydzień w mieście. 😀

    1. Lalla says:

      Super, że tekst przydatny! 🙂 Tydzień! ?

  2. Mabia says:

    Rooftop bary… ze na to nie wpadlam. Polecisz mi jakis? Najlepiej gdzies blisko Chinatown, jesli znasz. Bede w kwietniu w Bangkoku. Z gory dziekuje.

    1. Lalla says:

      Mabia, zajrzyj do bardziej kameralnego Above Eleven lub słynnej Lebua! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.