Europa

Gdzie jechać latem? 5 miejsc w Europie!

Gdy myślę: lato, myślę głównie: Europa! Bo teraz właśnie nastał najlepszy czas na odwiedzenie kilku miejsc przy sprzyjającej aurze. Teraz, nie tak jak w trakcie polskiej zimy, w wielu z tych miejsc, gdzie na codzień ciężej o ogrzewanie, jest ciepło również w czasie nocy. Na myśl przychodzi mi kilka kierunków, w jakie chętnie bym pojechała. Dlaczego? Bo jest tam ładnie lub ciekawie. Choć przede wszystkim dlatego, że gna mnie tam sentyment. Gdzie jechać latem? Oto moja subiektywna złota piątka w Europie na tegoroczne lato – może akurat tu znajdziesz inspirację!

 

Mołdawia

Myślisz o tym kraju w kontekście wakacyjnego wyjazdu? Pewnie nie, ale zachęcam Cię do spróbowania! Skosztowania mołdawskich potraw, kupienia miejscowych kiszonych warzyw, wędrówek po Kiszyniowie, odwiedzenia lokalnych targowisk czy klasztorów na wzgórzach.

Dla mnie Mołdawia to przede wszystkim Ina i Sasza, z którymi spędziłam trochę czasu w stolicy kraju. Ludzie nadający na tych samych falach – żądni przygody, ciekawi świata i ludzi.

Targ w Kiszyniowie w Mołdawi.

 

 

Hiszpania

Oj, dobrze by było polecieć znowu do Andaluzji! Estepona, Tarifa, Algeciras, hiszpańska Sahara czy ruiny Baelo Claudio – to tylko namiastka tego, czym wita ten region! Miasta z medinami, pustynia, ocean stykający się z morzem, promy do Afryki czy historyczne zabytki – tyle do przeżycia!

Andaluzja, a raczej Estepona, to dla mnie: 75-letnia (wtedy) Val! Czas z nią spędzony to jedno z cenniejszych doświadczeń w moich podróżach. Ciepła, niesamowicie mądra, energiczna i rezolutna Angielka, dla której domem stała się Hiszpania, pokazała mi przez ten wspólny czas kawał Andaluzji, jak i niemałą część swojego śródziemnomorskiego świata.

 

Węgry

Co tu dużo mówić – Budapeszt podobał mi się bardzo! Szczególnie te wzgórza okalające miasto czy żydowska dzielnica – co za widoki! Wrażenie robiły okolice stolicy, zielone wzgórza, kościoły, a i tłuste comfort food. Żal było wyjeżdżać!

Na Węgrzech była już z nami Ida – i choć na żadnym zdjęciu nie widać odstającego brzucha, to już wtedy zaliczyła swoją pierwszą zagraniczną podróż!

 

 

Francja

O Francji mogłabym pisać dużo! Paryż przez długi czas był dla nie miejscem, o które lubiłam zahaczać w czasie Europejskich wojaży. Artystyczne dzielnice, sztuka, malownicze stragany, Sekwana, a przede wszystkim – dobre lokalne wino. Powody wystarczające!

Z Paryżem wiąże się też wspomnienie Project888, kiedy to 08.08.2008 pod wieżą Eiffla spotkali się europejscy (i nie tylko) autostopowicze, a ja znalazłam się wśród czwórki Polaków, których zaprosił do siebie na noc imigrant z Laosu. Nocne polsko-azjatyckie rozmowy przybliżały mi niedostępną dla mnie jeszcze wtedy Azję (do której ruszyłam już kilka dni później!).

Moulin Rouse

 

Malta

I ostatni smaczek – Malta! Świeży jeszcze, tegoroczny. Lato na wyspie na pewno daje trochę bardziej w kość niż odwiedzenie miejsca w lutym czy marcu, a do tego pojawi się większa ilość turystów niż w czasie polskiej zimy, ale bez dwóch zdań: jechać warto! Nie tylko na Maltę, ale i na Comino czy Gozo.

I to nie głównie Malta, ale zimowe Gozo właśnie stało się dla mnie kolejnym miejscem, z którego ciężko było mi wyjechać. Natura, małe miasteczka, smaki i smaczki, wielkie i małe odkrycia, codzienne wędrówki z Idą i Łukaszem. Pierwsza nasza podróż we trójkę, z Idą po tej stronie!

Valletta

 

A Ty – jakie masz plany na tegoroczne lato? Europa czy inne kontynenty? Bywa tak, że i Ciebie gna gdzieś sentyment?

 

Partnerem tekstu jest ITAKA.

 

To też może Cię zainteresować:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.