Afryka, Europa

Co łączy Saharę, Maltę i podróże po Polsce? Valco Baby Snap 4!

Był z nami od podróżniczego początku. Dołączył dokładnie wtedy, kiedy ruszaliśmy w pierwszą wspólną podróż. Pierwszą w powiększonym składzie. Towarzyszył nam na Malcie, przejechał Maroko, zmierzył się z Saharą, a polskie wsie i miasta mu niestraszne. Dziś więc dla tych, którzy podpytują, jaki wózek wybraliśmy dla Idy, opowieść o Valco Baby Snap 4. Dzielnym wojowniku! 🙂

Kto nas dobrze zna ten wie, że od lat towarzyszy nam minimalizm i jakość. Otaczamy się niewielką ilością rzeczy, ale zawsze dobrej jakości. Gdy więc ponad rok temu dołączyła do nas Ida, wiadomo było, że postawimy na dobre, solidne firmy – rozpoczynająć od ubranek, zabawek, a na sprzęcie kończąc. Co więcej – wózek wybrała sobie sama Ida. Valco Baby Snap 4 to był jedyny, z którego nie chciała wyjść w sklepie w czasie przymiarek spacerówki. Bowiem miał to być lekki wózek głównie na czas podróży. Stało się jednak inaczej. Ale nie wyprzedzając faktów – w lutym 2018 r. zabraliśmy go w pierwszą podróż!

 

Valco Baby Snap 4 – próba pierwsza: Malta

Malta i Gozo to różnorodność – nadmorskie kurorty, plaże, małe wioski w środku wyspy, opuszczone miasto, wąskie uliczki medin, skaliste klify, strome podjazdy i wiejskie, kamieniste ścieżki. Malta z niemowlakiem to jednocześnie czysta przyjemność i bardzo dobry kierunek na pierwszą podróż. I to tu odkryliśmy jedną z mniej oczywistych funkcji, jakie daje przedłużany daszek. Ale o tym za chwilę 🙂

Pierwsza podróż z niemowlakiem

Valco Baby Snap 4 – próba druga: Maroko i Sahara

Odkąd w kwietniu rozłożyliśmy wózek na lotnisku w Agadirze i przepakowaliśmy się do auta, odetchnęliśmy. Nasz wózek bez problemu mieścił się w bagażniku tego niewielkiego samochodu załadowanego naszymi plecakami. Ruszyliśmy do Tarudant, wędrowaliśmy po miejscowym targu i uliczkach, by następnego dnia ruszyć już w stronę Sahary. Gorącej pustyni.

Od tej pory Snap 4 przemierzał z nami drogi i ścieżki, wjeżdżał do starych kasb, ksarów czy oaz, odwiedzał nomadzkie domy i miejscowe targi.

Valco Baby Snap 4 – próba trzecia: Polska

I tak nagle, z wózka, który miał być tylko na podróże, nasz Snap 4 stał się wózkiem codziennym! Nie tylko miejskim, ale i towarzyszącym nam w podróżach po Polsce. Kaszubskie wsie i lasy, wędrówki po Pomorzu, parki krajobrazowe, miasta i miasteczka. Nowy towarzysz jeździ z nami wszędzie!

 

Cofnijmy się teraz o 4 miesiące, do kwietnia 2018 r. Wtedy opowiedziałam Wam tę historię:

Ten temat wałkowaliśmy najdłużej. Chcieliśmy kupić wózek, który posłuży nam przez najbliższe lata w czasie podróży po świecie. Wymagania były jasno określone: bardzo lekki, a jednocześnie rozkładany na płasko, bardzo łatwo składany, by można było poradzić sobie z tym lecąc samemu z dzieckiem. Do tego buda miała być dość duża – tak, by można było naciągnąć ją mocno do przodu i ochronić dziecko przed słońcem. Taki duży daszek ma jeszcze jedną wielką zaletę – gdy nie ma gdzie przebrać dziecka, można rozłożyć siedzenie i tak nasunąć daszek, że nadal jest dużo prywatności przy zmianie pieluchy. Zależało nam na ładnym, wygodnym, przestronnym wózku z dobrej jakości materiału (bo swoje w podróżach pewnie przejdzie) i z dużym koszem pod spodem. W związku z pytaniami o wózek – po przymiarkach w sklepie zdecydowaliśmy, że na Maltę poleci z nami Valco Baby Snap 4. Dokładnie: model o kolorze grey marle!

A że mam szczęście do fajnych ludzi, jest dalsza część tej historii – po naszej decyzji i powrocie z wózkiem z Malty dystrybutor wózka nawiązał z nami współpracę, także ten sam wózek leci z nami do Maroka. Ale i bez tego by poleciał! Będą więc wózkowe testy w terenie!

 

Valco Baby Snap 4 – testy

Przejdźmy więc do konkretów! Wszystkie nasze oczekiwania zostały spełnione. Wszystkie! Nawet jakbym chciała, nie mam się do czego przyczepić i z czystym sumieniem polecam ten wózek nie tylko moim przyjaciółkom, nie tylko podróżującym koleżankom, ale i tu, na blogu.

Dlaczego uparliśmy się akurat na Valco Baby Snap 4? Dla nas, jako ludzi będących stale w drodze – czy to w podróży za granicę, lotach samolotem czy chociażby przemierzaniu Polski autem czy pociągiem – poza wygodą dziecka i jakością (oraz wytrzymałością!) wózka najważniejsza była jego kompaktowość i lekkość. Nie oszukujmy się – w drodze często wózek jest składany, rozkładany, przenoszony. Tu sukces: łatwość składania i rozkładania, około 7 kg wagi, wszędzie się mieści, pasek na ramię do przenoszenia. Wystarczy!

Złożony:

 

I na ramię!

Dwa – świetnie rozwiązany daszek, który można ustawić w kilku pozycjach. Dzięki przedłużeniu (na codzień schowanym pod zamkiem) wózek chroni bardzo dobrze przed słońcem czy deszczem. Przydało się wielokrotnie, tak jak i „okienko” w daszku, przez które można podglądać dziecko.

 

Trzy – pakowność. Wózek ma nośność 20 kg! Poza naszą Idą pozostaje nam więc prawie 9 kg do dyspozycji. Pakowny kosz pod wózkiem i materiałowe kieszenie z tyłu robią dobrą robotę.

 

Z punktu widzenia osoby podróżującej doceniam też bardzo: możliwość rozłożenia wózka na płasko, regulowany podnóżek, panel wentylacyjny z tyłu budki, wygodne siedzisko i bardzo dobrej jakości, lekkie koła. Tu możecie poczytać o funkcjach Valco Baby Snap 4 więcej (klik!).

     

Malta, Sahara, podróże po Polsce – tu się nasza przygoda z Valco Baby Snap 4 nie kończy. Tu się ona dopiero zaczyna! 🙂

*Partnerem tekstu jest firma 4KIDS.

To też może Cię zainteresować:

8 Comments

  1. Monika Lewańczuk says:

    Piękne zdjęcia i ładny wózek.

    1. Lalla says:

      Monika, cieszę się, że się Tobie podoba! 🙂

  2. Jowita L. says:

    Też planujemy ten zakup. Piękne zdjęcia.

    1. Lalla says:

      Polecam baaardzo! Wózek jest super! 🙂

  3. tealover says:

    Niedawno widziałam ten wózek w akcji – podróżująca mama i jej 6-miesięczne niemowlę. Wyglądał na tak użyteczny, jak opisałaś 😀

    1. Lalla says:

      Potwierdzam! :*

  4. Kasia&Jaro says:

    Zakupiłam Valco Baby Snap 4 – ten sam kolor. Poleciał z nami do Włoch. Niełatwe zadania miał przed sobą, ale podołał. Polecam teraz wszystkim znajomym.

    1. Lalla says:

      Nie do zdarcia jak dotąd, zgadzam się! Dobry wybór! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.