Poznaj historię nazwy bloga podróżniczego www.Lalla.pl!

 

Wyobraź sobie małą wioskę będącą wrotami do pustyni. Domy zbudowane z pustynnych surowców, burze piaskowe szalejące między nimi i nomadzi przemierzający drogi oraz bezdroża tej okolicy. W tym świecie, z dala od tego, co znane i komfortowe, miejscowi coraz częściej zapraszali mnie do swoich kręgów. „Lalla” – krzyczeli nomadzi z Sahary na mój widok. „Lalla!” – powtarzały nomadzkie rodziny, z którymi wędrowałam lub pomieszkiwałam. Słowo, a raczej ten tytuł, oddawał szacunek, jakim nawzajem się darzyliśmy.

A teraz spróbuj przenieść się myślami w Himalaje. Do Indii, do Ladakhu, w końcu – do ośrodka medytacyjnego otoczonego górami. Tam właśnie, po kilkunastogodzinnej przeprawie przez wysokie Himalaje i przedostaniu się przez drugą najwyższą na świecie przejezdną przełęcz, odkryłam miejsce do medytacji. Spotkałam tam znawców buddyzmu i sanskrytu, a jeden z nich, znający ten stary język świata, powiedział:

„Lalla znaczy: Enjoy your life!”

 

Czemu by więc nie?

Tu, w Ladakhu właśnie, cała historia zatoczyła koło. Hasło: „Ciesz się, baw się swoim życiem” stało się już od tamtej pory tym, co mnie prowadzi i dookreśla, a imię Lalla przylgnęło do mnie na dobre. Ale na tym znaczenie tego słowa się nie kończy!

Jak żyć po swojemu, mieć odwagę, jednym słowem: bawić się swoim życiem, podchodzić do niego elastycznie i nie bać się zmiany, która może przynieść dużo dobrego – tym właśnie chcę się z Tobą dzielić. To chcę Tobie tu, na blogu, pokazywać. I nie chodzi tu o propagandę wiecznego uśmiechu, a raczej o umiejętność czerpania z sytuacji, jaka jest. I siłę czy odwagę do zmian, jeśli takie są potrzebne. Mam nadzieję, że razem będziemy właśnie kroczyć taką drogą. 🙂

Enjoy your life! Miej odwagę!

 

P.S. Logo bloga, słońce, to ciąg dalszy tej historii! W okolicy Tan Tan, miasteczku na Saharze Zachodniej, gościłam z nomadzkim znajomym w namiotach Saharawi. Każde z plemion miało swoją opowieść, nazwę i symbol. Siedząc przed namiotami, patykiem po rozgrzanym piasku rysowaliśmy słońca. Jedno z nich stało się moim znakiem. Jeśli zwracasz uwagę na zdjęcia, dojrzysz je jako mój tatuaż na plecach – podobne jak w logo. Utożsamiam się z tym symbolem – niesie on ze sobą piaski Sahary, nomadzką wędrówkę, wolność i szczęście.